Klub Sportowy Dojlidy

Komentarze i opinie po meczu z Trzebinią

Zespół Baruch Prokadr Dojlidy WSFiZ Białystok wygrał 3:2 z TiM Kominki Opoka Trzebinia w przedostatniej kolejce ekstraklasy. Tym samym zapewnił sobie dalszą walkę o utrzymanie. Ich największy rywal GLKS Nadarzyn również wygrał swój mecz i teraz oba zespoły zmierzą się między sobą w spotkaniu w Nadarzynie.

Tymczasem poprosiliśmy trenerów i zawodników o opinię na temat wtorkowego spotkania.

Piotr Napiórkowski (trener Białystok): Wei zagrał bardzo dobrze, bardzo pewnie. Oczywiście były tam momenty trudne, ale wygrywał ważne piłki, grał pewnie. Dał zwyciestwo całej drużynie, zdobył dwa punkty, które przechyliły szalę na naszą korzyść. Czerniawski - pierwsza gra zbyt nerwowo, ale było też pewne obciążenie psychiczne. Grał na pozycji numer jeden, otwierał wynik meczu. W drugim pojedynku poszło mu już zdecydowanie lepiej. Młynarski musi nad pewnymi rzeczami popracować i w perspektywie tego kolejnego meczu za dwa tygodnie musi spróbować pewne rzeczy zniwelować.

Kazimierz Noworyta (trener Trzebini): Gra była w miarę wyrównana. My właściwie graliśmy bardziej o prestiż, gospodarze grali o wszystko. Mecz był dobry, mogliśmy i wygrać i przegrać. Myślę, że wynik jest sprawiedliwy. Wyjeżdżając na te dwa mecze mieliśmy jeden cel - wygrać chociaż jedno spotkanie. Wygraliśmy z Rzeszowem i troche im przez to pomieszaliśmy szyki. Możliwe, że w Białymstoku trochę powietrza uszło. Być może gdybyśmy grali o większą stawkę, byłoby inaczej.

Jakub Perek (Trzebinia): Mecz był bardzo wyrównany. Zabrakło nam trochę szczęścia, żeby wygrać to spotkanie, a byliśmy blisko. Tak naprawdę to wygrał ten pojedynek dla Białegostoku kolega z Chin, zresztą tak jak w pierwszej rundzie, kiedy graliśmy w Trzebini. Wtedy też zdobył dwa punkty i Białystok wygrał 3:2. Po prostu zagrał z nami dwa bardzo dobre mecze.

Marcin Czerniawski (Białystok): Uważam, że podeszliśmy do tego spotkania za spokojnie. Ze swojej perspektywy moge powiedzieć, że trochę poczuliśmy się za pewnie. W tygodniu poprzedzającym spotkanie graliśmy barzdo dobrze. Na pewno pomógł nam pobyt i treningi w Grodzisku. Tam jest więcej dobrych sparingpartnerów. W spotkaniu z Trzebinią zagrałem trochę za słabo, zwłaszcza w pierwszym pojedynku, ale to raczej Jakub zagrał dobrze i nie dał mi pograć. Przed meczem nie czułem specjalnie presji, co mnie zdziwiło, bo mecz miał swój wymiar.

źródło: sportowepodlasie.pl


sponsorzy